Oliwka Recenzuje#1 "Fangirl"

Hej, wszystkim! Tak… to będzie moje standardowe powitanie. Dzisiaj rozpoczynam pierwszą serię. We wpisach z tego cyklu będę recenzowała i oceniała: książki, czasopisma, jeżeli jakieś wpadnie mi w ręce, filmy, itp. Mam nadzieję, że wam się spodoba.

Może najpierw jakieś zasady tej serii:

1.       Piszcie w komentarzach książki, filmy lub czasopisma, które polecacie

2.       Ja będę oceniała książki od 1 – 10, jednak wy też możecie zrobić to w komentarzach.

I napiszcie czy chcecie „spoiler” każdej książki lub filmu. Ten na tylnej okładce. Tutaj go użyję.

FANGIRL

fangirldbrjpg

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.

Tak, więc chciałabym zrecenzować i jednocześnie polecić książkę Fangirl. Z tego, co wiem została ona nominowana do plebiscytu Książka Roku 2015, więc to do czegoś zobowiązuje. No ale zacznijmy od początku.

Tytuł: Fangirl

Autor: Rainbow Rowell

Bestsellerem Rainbow Rowell jest książka Eleonora i Park, a ja szukając jakiejś ciekawej lektury, brałam tę do ręki ze trzy razy i nie zorientowałam się, że to ta sama autorka (a tak nawiasem mówiąc, to bardzo ładne imię Rainbow).

No, a jeżeli chodzi o samą książkę to podoba mi się. Jest napisana językiem młodzieżowym, czyli takim, jakim ja lubię oraz ma odpowiednią dla mnie czcionkę. Odjęłabym punkcik za niektóre za długie akcje, tak naprawdę nie akcje tylko na przykład siedzenie na sofie i gadanie o tym samym przez 2 strony książki. Ogólnie to chciałabym kontynuację tej powieści, bo szczególnie ciekawa stała się pod koniec (no może w środku), więc ubolewałam nad tym, że nie będę mogła dokończyć całej fabuły.


Więc teraz przyszedł czas na ocenę:

…Tam Ta Ra Ram Tam Tam…

8/10

Mówiłam, że odejmę punkcik, ale odjęłam dwa. Tak do końca to nie wiem, dlaczego… chyba charakter głównej bohaterki mi nie odpowiadał. Była strasznie płochliwa i nie lubiła studenckiego życia, co mnie trochę irytowało, gdyż tak naprawdę większość fabuły rozgrywała się u niej w pokoju.

No dobra, chyba już za dużo zdradziłam. Mam nadzieje, że chociaż jednego mojego czytelnika zachęciłam do przeczytania. Jeżeli Wy również ją przeczytaliście, to pochwalcie się w komentarzu.